EU07-193 Piko

14 listopada 2014 trafił na półki sklepów od dawna oczekiwany model popularnej lokomotywy EU07 od firmy PIKO w nowym malowaniu PKP Cargo. Jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie, od ilości detali w jaki jest wyposażony, po silnik, który mimo iż jest trójbiegunowy, nie odstępuje od silników pięciobiegunowych Roco. Zapraszam do przeczytania pełnego opisu oraz obejrzenia szczegółowej galerii zdjęć.

Wyszukaj w sklepach


 

Kalendarz wydarzeń

Styczeń 2020
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Ostatnio na forum

Źródła nie znaleziono

Schlesienmodelle 107001 (EU07-527)

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

EU07-527

Długo oczekiwany model polskiej lokomotywy elektrycznej EU07 typu 303E. Modele EU07 typu 303E zapowiadane były przez firmę Schlesienmodelle ~1,5 roku temu. Premiera zapowiadana była na wrzesień 2014 roku, lecz niestety opóźniła się. Ostatecznie model w sprzedaży pojawił się 6 lutego 2015 roku. Warto było czekać, gdyż model wyposażony jest w niespotykaną w produkcji seryjnej ilość detali oraz "smaczków". Na wstępie wspomnę, że koszt na jaki wyceniony jest model, to 700 zł. Czy to dużo? W porównaniu z modelami tworzonymi na zamówienie - nie, gdyż ich cena sięga kwoty nawet ponad 3000 zł.

Po burzliwych dyskusjach na forum modelarskim, opinie na temat powstania modelu były podzielone. Jedni życzyli nowej firmie Schlesienmodelle jak najlepiej trzymając jednocześnie za nich kciuki, inni wręcz przeciwnie - wytykali firmie każde potknięcie na etapie realizacji projektu. Ostatecznie zapowiedzi stały się faktem - model został ukończony i trafił do sklepów w całej Polsce.

Na pierwszy rzut wypuszczone zostały cztery lokomotywy w malowaniu PKP Cargo:
EU07-527 i EU07-539 z rewizją z 2009 roku, oraz EU07-527 i EU07-539 również z rewizją z 2009 roku ale na stan 2014 (oznaczone już numerami EVN - więcej o EVN poczytacie tutaj).

Lokomotywy zaraz po ukazaniu się w sklepach i w rękach polskich modelarzy oraz kolekcjonerów, zostały przyjęte bardzo dobrze. Obok niespotykanej filigranowości modelu, zachwyt budzą przede wszystkim reflektory, które niemalże niczym nie ustępują od tych w prawdziwej lokomotywie. Kolejna rzecz jaka może budzić zachwyt, to wnętrze modelu. Producent mocno zadbał o detale w kabinach lokomotywy. Warto również zaznaczyć, że w prawdziwej lokomotywie EU07 wyposażenie kabiny A oraz kabiny B różni się między sobą, co również producent podkreślił w modelu. O tym i innych ciekawostkach możecie poczytać niżej.

Więcej informacji na temat prawdziwych lokomotyw EU07: Wikipedia (PL) | Kolejowa klatka

 

Informacje o modelu:

Opakowanie
Zacznę od rzeczy, która jest wizytówką modelu - opakowanie.
Jest ono zrobione bardzo solidnie i ładnie wykonane stylistycznie. Dominują na nim głównie dwa kolory - fioletowy oraz biały. Front pudełka, podkreśla wstęga w barwach polski oraz polskim godłem. Znajdziemy na nim logo producenta, zarys lokomotywy EU07 i podstawowe informacje o modelu, takie jak numer lokomotywy, numer katalogowy, skala i typ lokomotywy. Po otwarciu pudełka (jest wysuwane w dół), model opakowany jest w grubą i twardą wypraskę z tworzywa sztucznego (pianka). Nie wiem jak u innych, ale moja wypraska niestety posiada... dziwny, niezbyt przyjemny zapach. Dodatkowo lokomotywa owinięta jest folią, aby uniknąć mikro-zarysowań lub ewentualnych przebarwień. Po bokach są "kieszonki" na części dodatkowe lub zamienne. Muszę przyznać, że wszystko naprawdę prezentuje się solidnie (jedynie zapach wypraski jest trochę "odstraszający").

Dokumentacja
W pudełku oprócz samego modelu oraz części dodatkowych, znajduje się niespotykana gdzie indziej w modelach seryjnych dokumentacja w postaci instrukcji obsługi, wkładki prezentacyjnej z numerem fabrycznym modelu oraz bon o wartości 100 zł na zakup modelu EU07-001 lub EU07-225, które mają ukazać się w przyszłości.
Zazwyczaj instrukcja obsługi w modelach jest niezmiernie skromna - ma AŻ 2-4 strony... często nie opisuje tak naprawdę nic. Tutaj sprawa wygląda trochę inaczej. Instrukcja jest w formie mini-książeczki, ma 28 stron i zawiera najbardziej potrzebne informacje. Zabrakło jedynie opisu części zamiennych. Za to mamy opis prawdziwej lokomotywy, opis modelu, instrukcję demontażu nadwozia, montaż dekodera oraz części dodatkowych. Jest również opis najważniejszych funkcji dekodera (dekoder do lokomotywy należy dokupić osobno). Wszystko w trzech językach - polskim, niemieckim i angielskim.

Model - w skrócie
Lokomotywa zaraz po wyjęciu z pudełka, już na pierwszy rzut oka budzi zachwyt i świadomość, że mamy do czynienia z prawdziwym modelem.

Uwaga! Należy pamiętać, że ilość detali w modelu jest bardzo bogata, więc istnieje możliwość uszkodzenia niektórych części podczas wyjmowania lokomotywy z pudełka. Zalecane jest wyjmowanie jej za pomocą folii, w którą lokomotywa owinięta jest w pudełku.

Waga modelu jest porównywalna z modelami lokomotyw innych firm - praktycznie jest taka sama jak EU07 od firmy Piko (ok. 360 g), więc nie musimy się martwić, że rozbolą nas wszystkie mięśnie podczas wyjmowania lokomotywy z wypraski.
Jak już na wstępie podkreśliłem, ilość detali jest tak duża, że ciężko jest skupić wzrok na czymkolwiek patrząc się na model. Niestety u mnie na pierwszy rzut oka rzucały się krzywe pantografy, które trzeba było poprawić we własnym zakresie.
Kolejną rzeczą jaką sprawdziłem w swoim egzemplarzu, to były zapowiadane smaczki: otwierane drzwi oraz sprężynujące zderzaki. Nie mogłem się powstrzymać od sprawdzenia czy wszystkie drzwi ładnie się otwierają i czy zderzaki "odbijają". Wszystko pracuje należycie. Następnie należałoby sprawdzić (niestety często okazuje się to przykrą sprawą), czy nie ma żadnych uszkodzeń lub braków. Na szczęście mój egzemplarz jest pozbawiony uszkodzeń mechanicznych. Jedynie "żółte chińskie rączki" zamontowały zły cylinder w jednym wózku, który wymaga wymiany. Ponadto warto sprawdzić jakość malowania - czy nie ma żadnych zadrapań albo przetarć lakieru, oraz jakość oznaczeń - czy tampodruk jest nałożony prawidłowo i wszystkie oznaczenia są wyraźne. Na szczęście mój model nie budził zastrzeżeń jeśli chodzi o malowanie i oznaczenia.

"Smaczki"
Producent zadbał o to, abyśmy mieli możliwość odkrycia przygotowanych przez niego "smaczków" (ciekawostek, dodatków, bajerów - jak zwał, tak zwał - ja mówię na to po prostu "smaczki"). Przyznam, że jak na tak mały model (1:87), jest ich całkiem sporo. Poniżej postaram się przedstawić najważniejsze z nich oraz te, które po prostu dostrzegłem. Jest ich być może więcej.


1) Otwierane drzwi

Jednym z nich, są już wcześniej przeze mnie wspomniane otwierane drzwi maszynisty. Z takim "bajerkiem" spotkałem się jedynie w modelu BR 232 produkcji Brawa. Oczywiście być może takich modeli jest dużo więcej, ale to właśnie polska EU07 jest jednym z tych modeli. Może niektórym osobom ten szczegół wydawać się zbędny, ale dla innych - w tym mnie - jest to dodatek, który nadaje dodatkowego charakteru lokomotywie (moja dziewczyna pierwsze co zauważyła w modelu, to właśnie otwierane drzwi).


2) "Sprężynujące" zderzaki

Drugą, również wyżej wspomnianą rzeczą, są "sprężynujące" zderzaki. Tak jak w przypadku drzwi, tak i w tym jest to rzecz, która dodaje maszynie dodatkowego uroku. Niestety nie ma to zbytnio przełożenia na realistyczność podczas zabawy na makiecie, ale świadomie zbliża to model do prawdziwej lokomotywy. Niestety mimo tej ciekawej funkcjonalności, zderzaki mają tendencję do "obracania się" lub lekkiego unoszenia się ku górze. Na szczęście łatwo to poprawić. Sprężynujące zderzaki są charakterystyczną cechą niektórych modeli firmy Liliput - ten kto ma, na pewno doceni ten ciekawy dodatek w EU07.


3) Sprzęgi powietrzne
Następna ciekawostka jaka rzuca się w oczy i jest raczej niespotykana w modelach innych producentów, to pomalowane końcówki sprzęgów powietrznych - na żółto i na czerwono. Oczywiście jeśli byłyby one niepomalowane, nie stanowiłoby raczej większego problemu pomalowanie ich, ale należy podkreślić, że producent postanowił nam tego oszczędzić, co oczywiście daje dodatkowy atut i urok miniaturowej maszynie.


4) Reflektory
Lecimy dalej. Reflektory w lokomotywach, to jest to, co najbardziej lubię na PKP. I reflektory klasyczne, i tzw. "zezy" budzą u mnie zainteresowanie. Model EU07-527 Schlesienmodelle, wyposażony jest w reflektory halogenowe typu "zez". Chylę czoło przed producentem, bo przyznam, że nie mogłem wyjść z podziwu patrząc na reflektory, a tym bardziej, gdy zasiliłem lokomotywę i zobaczyłem jak świecą. Porównując reflektory modelowe z prawdziwymi, ciężko jest zauważyć większą różnicę. Jedyną rzeczą do jakiej mogę się przyczepić, to malowanie szarych ramek, które niestety nachodzi na obudowę reflektora i "pod lupą" widać lekką niestaranność malowania" (gołym okiem niewidoczne!).


5) Wycieraczki

Jest to kolejna rzecz która sprawia, że model nabiera charakteru prawdziwej lokomotywy. Wycieraczki w modelu są osobnym elementem - wykonanym z metalu. Nie wiem jak w innych egzemplarzach, ale w moim były zamontowane solidnie, nie były powykrzywiane ani nie miały skazy lakieru. Są statyczne - nie mamy możliwości zmiany ich pozycji na lewą lub prawą stronę szyby.


6) Lusterka

Nie jestem w posiadaniu żadnego modelu produkowanego seryjnie, który byłby wyposażony w taki "smaczek". Lusterka oczywiście nie spełniają żadnej funkcji podczas zabawy na makiecie, ale nie o to w tym chodzi. Tak jak wycieraczki, reflektory, zderzaki oraz drzwi, tak i lusterka są podkreśleniem tego, że firma Schlesienmodelle zadbała o najmniejsze detale, które mogą podkreślić dodatkowy charakter maszyny. W tym przypadku, lusterka wykonane są z tworzywa sztucznego. W całości są koloru czarnego i zamontowane są z każdej strony lokomotywy.


7) Trąbki/syreny

Filigranowość modelu widać również w takim drobiazgu, jak trąbki  (lub jak kto woli - syreny). Zamontowane są dwa typy - długie i krótkie. Oba z nich charakteryzują się wysokim poziomem wykonania. Wnętrze trąbek podkreślone jest ładnie wykonanymi wgłębieniami.


8) Zgarniacze

Na czołownicy, fabrycznie zamontowane są zgarniacze z odpowiednimi wycięciami na sprzęgi modelarskie. Osoby, które nie będą użytkowały modelu na makietach lub po prostu chcą jeździć lokomotywą "solo" (bez wagonów), mają możliwość zamontowania "pełnych zgarniaczy", co dodatkowo uatrakcyjnia model i nadaje efekt większej realistyczności. Moim zdaniem, otwory w zgarniaczach na sprzęgi modelarskie są zdecydowanie za duże. Zapowiadana była korekcja tego otworu, lecz z niewiadomych przyczyn są takie same jak w modelu prototypowym.


9) Uchwyty na dachu

Nie będę wypowiadał się na temat prawidłowości osadzenia osprzętu na dachu, bo po prostu się na tym nie znam. Mogę jedynie zwrócić uwagę na takie detale, jak przestrzenne uchwyty dachowe. Jedynie takie "smaczki" widywałem w modelach na zamówienie produkcji EFC, za kwoty sięgające 3000 zł. Tutaj możemy cieszyć się takimi detalami w modelu ponad czterokrotnie tańszym i dostępnym praktycznie od ręki. Oczywiście są osoby, na których nie zrobi to wrażenia ani żadnej różnicy, ale uważam, że jest to rzecz o której warto wspomnieć.


10) Wózki modelu

Na konstrukcji wózków EU07 znam się tak samo jak na wyposażeniu dachu - prawie w ogóle - ale porównywałem wózki modelu z wózkami prawdziwej lokomotywy. Ilość elementów wózków jest tak duża, że ciężko nawet stwierdzić czy czegoś w nim brakuje. Prawie każda cześć jest osobnym elementem. Wszystko jest bardzo dobrze do siebie spasowane. Ma to swoją wadę - podczas montażu w fabryce, łatwo coś przeoczyć, albo - jak w moim przypadku (wspomniany cylinder) - można coś źle zamontować. Wózki podobnie jak wcześniej wymienione elementy, są mocną stroną modelu firmy Schlesienmodelle.


11) Żaluzje wentylacyjne

Niby nic, ale również wspomnę. W modelach, zazwyczaj żaluzje wentylacyjne są koloru pudła lokomotywy, co niestety wlepia się w jedną całość i wygląda to dosyć... plastikowo. Tutaj, zewnętrzna część żaluzji pomalowana jest na kolor czarny (wewnętrzna na niebiesko), co daje nam większą przestrzenność i nadaje większej realistyczności.


12) Paski kontrolne

Muszę przyznać, że taki "bajerek" w modelu produkcji seryjnej widzę pierwszy raz. Paski kontrolne (4 paski - wszystkie do siebie symetryczne) namalowane są na wszystkich kołach, łącznie z jedną osią dodatkową


13) Wnętrze

Zostawiam już budę lokomotywy w spokoju i przechodzę do wnętrza.
Pozwolę sobie zacząć od złych rzeczy (choć nie wiem czy mi wypada). Niestety producent najprawdopodobniej z braku miejsca (moim zdaniem można byłoby upchnąć), nie zamontował imitacji przedziału maszynowego. Zamiast tego widać kable (można je poupychać tak aby były niewidoczne - no ale fabrycznie są widoczne...), ale to szczegóły. Zachwyt natomiast budzi odwzorowanie kabiny A i kabiny B. Dlaczego wymieniłem je osobno? A ponieważ każda z tych kabin, jak w prawdziwej lokomotywie tak i w modelu, charakteryzuje się osobnym oprzyrządowaniem ścianek. Muszę kolejny raz podkreślić, że firma Schlesienmodelle bardzo przyłożyła się do modelu, dbając o takie - praktycznie niewidoczne gołym okiem - szczegóły.
Oprócz ścianek kabiny, możemy przyjrzeć się dokładnie odwzorowanym fotelom maszynisty i pomocnika. Śmiem sobie zażartować, że fotele kabiny A w moim modelu, posiadają również imitację eksploatacyjnego zużycia! Wyglądają jakby były porwane, zaniedbane - zużyte. Stan faktyczny jest taki, że po prostu ktoś uszkodził ich poszycie. Przyznam, że wygląda to całkiem nieźle (dokładnie do obejrzenia w galerii na dole).
Kolejna rzecz to pulpit. Pulpit (czy też kokpit) maszynisty zamontowany jest w nadwoziu lokomotywy. Aby dokładnie go obejrzeć, trzeba go wymontować. Po wymontowaniu możemy dostrzec kolejne "smaczki" przygotowane przez producenta. Koło wału głównego nastawnika jazdy ("kierownica"), jest osobno montowanym elementem, podobnie jak zawór główny oraz dodatkowy.
Wisienką na torcie, są osłony przeciwsłoneczne. Producent zadbał o to, aby były odwzorowane tak jak w prawdziwej lokomotywie - osłony w kabinie A są schowane, a w kabinie B opuszczone. Są to elementy widoczne gołym okiem, więc jeśli będziecie w posiadaniu tego modelu, możecie śmiało wypatrzeć te osłony.

Napęd
Niestety nie mam jeszcze dedykowanego dekodera - ESU - więc ciężko mi obiektywnie ocenić pracę napędu. Testowo włożyłem do środka dekoder Lenz Silver 21+, aby sprawdzić czy wszystko działa. Dlatego podkreśliłem, że dedykowany dekoder to właśnie ESU? Bo niestety na moim dekoderze kompletnie nie działa oświetlenie, więc nie byłem w stanie stwierdzić jego prawidłowego funkcjonowania (jedynie na analogu, ale o tym niżej). Mimo braku oświetlenia, model porusza się. Jeździ powoli na najniższym stopniu oraz bardzo szybko na najwyższym. Nie stwierdziłem żadnego szarpania - jeździ bardzo płynnie. Charakterystyka dźwięku silnika (5-biegunowego) jest charcząca (silniki pracują różnie, niektóre charczą - jak w tym wypadku, inne świszczą, a jeszcze inne piszczą). Oczywiście te charczenie jest tylko przysłowiowe, bo naprawdę ciężko to usłyszeć przy normalnych warunkach.
Sprawdziłem model również na analogu, podłączając aparaturę Piko. Lokomotywa również jeździ bardzo powoli, ale... aby oświetlenie zadziałało, należy dać jej prawie "pełne obroty". Niestety nie rozumiem dlaczego jest to tak rozwiązane.

Błędy i wady
Nie stwierdziłem większych wad, poza wspomnianymi pantografami, które po zakupie modelu wymagały dogięcia zaczepów. Pantografy odpinały się "bez pytania" i ciężko było je zaczepić z powrotem. Dodatkowo krzywo się zapinały, były wychylone bardziej w jedną stronę. Niestety jak już napisałem wyżej, do wymiany mam również jeden cylinder w wózku. Jeśli tylko będzie możliwość wymiany tego elementu, to problem przestanie istnieć.
Gorzej sprawa ma się z poręczami na czołach. Poręcze w modelu są białe, a prawdziwa EU07-527 ma je w kolorze niebieskim. Niestety ten szczegół znacznie zmienia wygląd - jest to dosyć charakterystyczna rzecz.
W przypadku EU07-539 poręcze są prawidłowe - białe. Natomiast... na dachu lokomotywy brakuje dwóch dodatkowych pomostów. Lokomotywa EU07-539 pomostów ma cztery - po dwa na pantograf. W modelu są tylko dwa - po jednym na pantograf. Niestety nie wiem czy zostanie to poprawione w przyszłych zapowiedzianych modelach lokomotyw EU07-541 oraz EP07-450.

Na zakończenie
Jeśli ktoś lubi siedzieć z lupą nad modelami, myślę że nie zawiedzie się EU07 firmy Schlesienmodelle. Model jest warty swojej ceny - ba! na tle konkurencyjnych modeli innych firm, przełożenie jakość/cena w wypadku tego modelu, praktycznie pozbawiona jest konkurencji. Pomimo słabego miejscami montażu poszczególnych części, lokomotywa jest zbudowana na wysokim poziomie Producent zapowiedział już kolejne projekty lokomotyw: SP45, ET22 i SP46, a w między czasie powstają już EU07 typu 4E oraz ET41 (typ 201E). Ciekawy jestem, czym będzie w stanie nas jeszcze zaskoczyć?
Pamiętać należy, że firma Schlesienmodelle jest nowicjuszem na rynku modeli kolejowych, a EU07 303E jest ich pierwszym modelem, stąd w modelach z pierwszych wypustów mogą się pojawić pewne błędy/niedoskonałości, które miejmy nadzieje w przyszłości zostaną poprawione.

Ja osobiście czekam na EU07 typu 4E oraz ET22. Liczę na dobrą sprzedaż dotychczasowych modeli, bo to główny czynnik, czy kolejne produkcje zobaczą światło dzienne.


Informacje o modelu:

Seria i nr inwentarzowy:
EU07-527 (91 51 5 140 034-7 PL-PKPC)
Typ: 303E (elektryczna uniwersalna)
Zarząd: PKP Cargo S.A.
Przydział: CT Wielkopolski
Epoka: VIa
Rev.: 26.03.2009
Nr katalogowy: Schlesienmodelle 107001
W sprzedaży od: 6 lutego 2014
Cena: 700 zł
Moja ocena: (5/5)
Uwagi:  


Dane techniczne:

Typ sprzęgów: Śledzie Roco
Oświetlenie: Białe (ciepłe) / czerwone - pełne PKP
Rodzaj oświetlenia: LED
Pantografy: AKP-4E / Nożycowe (dwa)
Ilość osi: 4
Silnik: 5-biegunowy
Koło zamachowe: Tak (dwa)
Długość modelu: 188 mm
Waga: 353 g
Rozstaw osi: ?
Średnica kół: ?
Dekoder cyfrowy: Nie (gniazdo dekodera 21-pin MTC)
Gumowe obręcze: 0 (dodatkowo jedna oś z gumkami antypoślizgowymi)


Dedykowane akcesoria:

Dekoder jazdy: ESU 54614 (ESU LokPilot V4.0 MTC 21-pin)
Lenz Silver 21+ (10321-01) - Uwaga! Nie będzie działać oświetlenie
Dekoder jazdy i dźwięku: ESU 54499 (ESU LokSound V4.0 MTC 21-pin)


Zalety i wady modelu:

Zalety modelu:
pełna zgodność malowania i oznaczeń z oryginałem
cicha praca silnika
niesamowita dbałość o szczegóły i detale
bardzo dobrze odwzorowana kabina modelu z uwzględnieniem różnic w kabinie A i kabinie B
płytka elektroniczna na bardzo wysokim poziomie
możliwość wymiany zgarniaczy na "pełne" oraz innych dodatkowych części (np. dodatkowy wózek lub koła)
różnego rodzaju "smaczki" przygotowane przez producenta
reflektory halogenowe "zezy" wyglądają jak prawdziwe
cena

Wady modelu:
błędny kolor poręczy na czołach lokomotywy
przez mnogość części modelu, niektóre detale są źle lub niedokładnie zamontowane
miejscami widoczne ślady kleju


Galeria:

Wnętrze

Smaczki



Instrukcja:

 

Strony innych kolekcjonerów

Polecane sklepy modelarskie

Ankieta | Opinie o sklepach

O mnie
   
Informacje o stronie i prawa autorskie

Jestem kolekcjonerem modeli H0 głównie epoki V i VI kolei polskich, czeskich oraz niemieckich.

więcej...

 

Niniejsza strona internetowa ma charakter wyłącznie informacyjny. Przedstawia recenzję modeli z mojej kolekcji z krótkim opisem oraz obszerną galerią zdjęć. Z góry przepraszam za możliwe drobne błędy w opisach taboru oraz proszę o informacje w przypadku ich wychwycenia. Zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie zdjęć oraz treści z niniejszej strony, wyłącznie pod warunkiem umieszczenia informacji o źródle oraz wcześniejszego poinformowania mnie o tym drogą e-mail. Zabraniam wykorzystywania zdjęć oraz treści w celach komercyjnych.

O stronie | Mapa strony


facebook twitter googleplus